piątek, 26 lipca 2013

wróć do mnie, zdobądź i kurwa zostań na zawsze.

tak bardzo tęsknie za naszymi 4,5-godzinnymi rozmowami na gg. tak bardzo tęsknie za Twoimi oczami. za Twoją bliskością. za tym bezpieczeństwem.
tak bardzo tęsknie za szczęściem, które mi dawałeś. dzięki Tobie wielkie problemy stawały się niczym. tylko dlatego, że byłeś. że miałam nadzieję, że zostaniesz. a ja? oczywiście zjebałam. jak zawsze.
tak bardzo mi Ciebie brakuje.
brakuje mi wszystkiego co z Tobą związane.
głupiego zaczepiania na poszkole. spojrzeń, które wyjaśniały mi wszystko między nami w chwili patrzenia, które utrzymywały mnie przy nadziei, które zniknęły wraz z Tobą z mojego życia po cudownie spędzonym krótkim czasie, po czasie kiedy myślałam, że to się wkońcu uda.
ja zawsze byłam Twoja. kurwa od początku byłam Twoja, nawet nie dałam sie zdobyć. i to był mój cholerny błąd. że od razu przyczepiłam do siebie metke 'tylko Twoja'. żyłam jak naznaczona, nie dałam o siebie zawalczyć, podałam sie na srebrnej tacy.
a Ty chciałeś zawalczyć.
a nasze wzajemne pragnienie było tak silne, że leżąc koło siebie nasze serca wariowały. i jak ja mam zapomnieć, co?
jak ja mam myśleć, że Ty nigdy nic nie czułes?
powiedziałeś, że już się nie odezwiesz.
moge sie założyć że to zrobisz.
ale obiecuje sobie, że nie będzie tak łatwo jak zawsze.
że odczepie od siebie metke, karze Ci zdobyć moje zaufanie i mnie.
będę Cię słodko dręczyć aż sam odkryjesz swoje uczucia.
tylko błagam. niech to nastąpi szybko.
ja bez Ciebie nie umiem, ja bez Ciebie wariuje.
a tak bardzo chciałabym być szczęśliwa.
chciałabym dać szczęście Tobie.
mieć Cie przy sobie dniem i nocą.
tak bardzo, że nie masz nawet pojęcia. chce tego bardziej niż oddychać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz